Jak dobrze zainwestować we własne „M”

W okresie zwiększonego popytu na mieszkania deweloperskie, wcale niełatwo jest podjąć dobrą decyzję o kupnie własnego „M”.  Deweloperzy prześcigają się między sobą, walcząc o najbardziej atrakcyjne lokalizacje dla nowych inwestycji. Wachlarz ofert mieszkaniowych na rynku nieruchomości jest szeroki, jak zatem podjąć najlepszą dla siebie decyzję?

Rynek pierwotny kontra wtórny

Jeszcze kilka lat temu, dużą popularnością cieszyły się mieszkania z rynku wtórnego, budowane w latach 60. czy 80. Ich ceny utrzymywały się na poziomie, który pozwalał kupić mieszkanie przeciętnemu Kowalskiemu, posiadającemu stały dochód i zdolność kredytową. Dziś coraz więcej osób decyduje się na kupno mieszkań od dewelopera, mimo że czas oczekiwania na wprowadzenie się jest dłuższy niż w przypadku kupna mieszkania z rynku wtórnego.

Od kawalerki w wieżowcu z wielkiej płyty do trzech pokoi w apartamentowcu

Wbrew zmieniającemu się trendowi, mieszkania w blokach z wielkiej płyty wciąż budzą zainteresowanie, chociaż obecnie częściej są kupowane pod wynajem studentom czy pracownikom. Decydując się na kupno mieszkania z rynku wtórnego, trzeba liczyć się z tym, że większość jego niedociągnięć ujawni się w trakcie remontu, gdy poprzedni właściciel pozbędzie się wszystkich mebli. Warto do planowanego budżetu remontowego dorzucić pewną kwotę na niespodziewane wypadki.

Mieszkania deweloperskie mają tę zaletę, że wszelkie wady konstrukcyjne i techniczne powinny być wykryte i zniwelowane przed oddaniem budynku. W tym przypadku nie spotkamy się z przykrymi niespodziankami jak konieczność wymiany paneli lub grzyb w miejscu, które zasłaniała kanapa. Wszystkie koszty remontowo-wykończeniowe takiego mieszkania można zaplanować z większą dokładnością niż w przypadku mieszkań z rynku wtórnego.

Dobra hossa na rynku nieruchomości trwa

Wbrew prognozom, o których pisaliśmy we wcześniejszym artykule, stopy procentowe wciąż utrzymują się na stałym poziomie. Co więcej, niektórzy przewidują, że prognozowany wcześniej wzrost może nastąpić dopiero w 2020 roku.  Stały poziom stóp procentowych gwarantuje utrzymanie popytu na mieszkania, tym samym – wciąż opłaca się inwestować w grunty pod budowę mieszkań.

Nasze mieszkania

Park_Bażantów_Katowice_Apartamenty_Opal_Maksimum

Park Bażantów

W ofercie naszej spółki posiadamy apartamenty na sprzedaż, położone w atrakcyjnej, zielonej dzielnicy Katowic – PARKU BAŻANTÓW . Obecnie sprzedajemy mieszkania w nowopowstającym budynku C. Jeśli jesteście zainteresowani kupnem mieszkania na Śląsku, polecamy ofertę Parku Bażantów Waszej uwadze.

 

Reklamy


Wachlarz inwestycyjny Opal Maksimum

Dziś chcielibyśmy zaprezentować Państwu wachlarz inwestycyjny naszej spółki.
Wśród rewitalizowanych przez nas obiektów na filmie pojawią się m.in. Stary Dworzec w Katowicach, poprzemysłowe obiekty w dawnej Hucie Baildon oraz nowe inwestycje mieszkaniowe – Park Bażantów.

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z krótkim materiałem filmowym:


Telegram z… Parku Bażantów

Dzisiaj chcielibyśmy zaprosić Państwa do Parku Bażantów, naszej najnowszej inwestycji mieszkaniowej. Dwa budynki – A i B są już prawie na ukończeniu, a efekty prac budowlanych dla porównania, poniżej:

Prace budowlane nad budynkiem C wciąż są w toku, ale już można zobaczyć pierwsze zdjęcia z placu budowy:

Można już rezerwować apartamenty w budynku C, pod numerem 888 888 188 w Dziale Nieruchomości.

Dlaczego warto wybrać apartamenty w Parku Bażantów?

– zamknięte osiedle pozwala na większe poczucie bezpieczeństwa

– zielona okolica to dobry wybór dla zdrowia i aktywnego trybu życia

– najnowocześniejszy design i jakość wykonania

– świetny dojazd w stronę centrum

– mieszkania z przestronnym tarasem lub ogrodem

Poniżej przykładowe wnętrze mieszkania:


Park Bażantów – zamieszkaj w zielonych Katowicach

Budynki A i B w Parku Bażantów już prawie na wykończeniu  – efekty prac budowlanych na zdjęciach poniżej. Jednocześnie informujemy Państwa, że rozpoczęliśmy sprzedaż apartamentów w nowopowstającym budynku C.

Zainteresowanych kupnem mieszkania prosimy o kontakt z Działem Nieruchomości pod numerem 888 888 188. Polecamy również śledzić na bieżąco aktualizowaną stronę internetową inwestycji Park Bażantów


Mieszkanie na swoim czy wynajem, co się bardziej opłaca?

kupic_czy_wynajac

[Na zdjęciu dwie kobiety – brunetka i blondynka, czytające swoje telefony komórkowe. Pod spodem zdjęcie białego stolika z czarnym budzikiem i białą doniczką z kaktusem, na tle białej ściany, przypominającej deski. Po lewej stronie zdjęcia znajduje się fragment białej pościeli. Na obu zdjęciach czarne, przezroczyste koło. Na pierwszym zdjęciu biały napis w kole: Wynajem, na drugim zdjęciu biały napis w kole: Kupno. Grafika utworzona w aplikacji Canva]

Lepiej kupić czy wynająć to pytanie spędza sen z powiek niejednemu, młodemu człowiekowi, który zdecydował się osiąść na dłużej w mieście, w którym udało mu się dostać pracę. Wbrew pozorom, o tym czy taniej jest kupić, czy wynająć, wcale nie jest łatwo zdecydować. Zdania na ten temat są bardzo podzielone.

Długoterminowy wynajem – dobra opcja dla studentów

Do tej pory długoterminowy wynajem cieszył się szczególną popularnością wśród studentów. Pięć lat studiów oznacza bardzo często  pięć lat poza domem, warto więc rozejrzeć się za jakąś przystępną ofertą. Dobrze by było, gdyby właściciel wynajmowanego mieszkania nie wpadał z niezapowiedzianymi wizytami, a cena była na tyle korzystna, by móc żyć na wystarczająco dobrym poziomie.  Jeśli uda się znaleźć mieszkanie, które spełnia wszystkie warunki idealnego lokum, zazwyczaj korzysta się  z niego tak długo, jak to możliwe.

Studia i po studiach, czyli pracujący też gdzieś mieszkać muszą

Pierwszą pracę zazwyczaj rozpoczyna się w trakcie studiów lub kilka miesięcy po ich zakończeniu. Pracującym nie do końca odpowiada studencki tryb  życia, zależy im na spokojnych współlokatorach. Tymczasem, największą grupę wynajmujących stanowią studenci.  To właśnie w tym momencie, część z Was po raz pierwszy zada sobie pytanie — kupić, wynająć?

Rata na kredyt czy na rachunki?

Często słyszy się, że miesięczne pokrycie kosztów utrzymania w wynajmowanym mieszkaniu jest mniej więcej zbliżone do jednorazowej raty kredytu hipotecznego. Czynsze wynajmowanych mieszkań rosną z roku na rok, chociaż zdarza się, że właściciel przez dłuższy okres wynajmu nie podnosi ceny. Ze spłatą kredytu hipotecznego bywa różnie, toteż rata może się zmieniać w zależności od sytuacji rynkowej. Na szczęście, w większości przypadków udaje się zachować zbliżoną wartość ratalną do końca spłat.

Niezależność kontra kompromis

W wynajmowanym mieszkaniu rzadko można pozwolić sobie na pełną niezależność, a każdą zmianę w wystroju (wymianę zużytych mebli, przemalowanie ścian, remont łazienki)  trzeba uzgodnić z właścicielem mieszkania i/lub współlokatorami. Bywa tak, że wynajmujący wprowadzają się do zupełnie pustego mieszkania, które trzeba doposażyć z własnej kieszeni. Niektórzy wynajmujący uwielbiają robić swoim najemcom niezapowiedziane wizyty. Co się z tym wiąże? Oczywiście, brak niezależności.  Zawsze trzeba być przygotowanym na nieplanowaną wizytę, regularnie uzupełniać braki w herbacie i kawie, pamiętać o utrzymaniu porządku.

Współlokatorzy z piekła rodem

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację – znalazło się idealne mieszkanie, w dobrej cenie i świetnej lokalizacji. Warunki mieszkaniowe bardzo dobre, pokój na własność, w dwóch pozostałych mieszkają współlokatorzy, którzy opisywali się w ogłoszeniu jako spokojni ludzie bez nałogów. Pierwszym, co rzuca się w oczy po wejściu do mieszkania jest popielniczka na parapecie w kuchni.  Można pomyśleć, że to jeszcze o niczym nie świadczy. Współmieszkańcy witają Was serdecznie, zamiast chleba i soli stawiają powitalną pizzę.  Początkowo wydaje się, że lepszych lokatorów ze świecą szukać. Po miesiącu sytuacja zaczyna się diametralnie zmieniać – współlokatorka pali w kuchni przy otwartym oknie, nie sprząta, nie zmywa naczyń, zostawia ubrania na podłodze we wspólnej łazience. Do współlokatora przychodzi dziewczyna, można powiedzieć, że z Wami mieszka, ale nie dokłada się do rachunków. Ostatecznie okazuje się, że tylko Wam zależy na korzystnych układach z sąsiadami, nie imprezujecie co piątek do drugiej nad ranem, wynosicie śmieci i pamiętacie kiedy przypada Wasza kolej mycia łazienki.  Po pół roku macie serdecznie dość, rozglądacie się za nowym lokum, koniecznie bez innych lokatorów.  W tej sytuacji zaczynacie się zastanawiać, co się bardziej opłaca – kupno czy wynajem?

Wynajem dobrą opcją na początek

Wynajem jest całkiem dobrą opcją mieszkaniową na studiach lub niedługo po ich ukończeniu. Zazwyczaj niedługo po studiach czeka na Was pierwsza praca, pierwsze poważne znajomości, pierwsze „dorosłe” oszczędności. Tym, którzy nie wiążą się z miejscem zamieszkania na dłużej, polecamy wynajem. Jest na tyle niezobowiązujący, że wystarczy uzgodnić warunki najmu z właścicielem mieszkania i można się wyprowadzić w odpowiednim dla siebie momencie.  Dla tych, którzy chcą zostać na dłużej w mieście, w którym pracują, planują założyć rodzinę, mają tam przyjaciół – lepszą inwestycją będzie kredyt hipoteczny i kupno własnego mieszkania.

Nasza propozycja:

Jeśli aktualnie przebywacie na Śląsku i przeglądacie oferty kupna mieszkań mamy dla Was świetną propozycję – luksusowe mieszkanie w zielonej okolicy, na zamkniętym osiedlu, z tarasem lub ogrodem.  Więcej informacji  o dostępnych metrażach na stronie Parku Bażantów.

Zainteresowanych prosimy o kontakt z Działem Nieruchomości pod numerem telefonu 888 888 188.

 


Rybnik – miasto z ikrą

Widok_miasta_Rybnika_z_lotu_ptaka

[Na zdjęciu widok Rybnika z lotu ptaka. Na środku fotografii czarne, duże, przezroczyste koło z białym napisem: Rybnik. Zdjęcie pochodzi z Wikipedii]

W dzisiejszym wpisie w cyklu Kolorowy Śląsk chcemy pokazać Państwu miasto, które ma najbardziej barwne i bogate „wyspy zieleni” w przestrzeni komunikacji miejskiej – Rybnik.
Rybnik jest centralną aglomeracją Rybnickiego Okręgu Węglowego. Położony na Wyżynie Śląskiej, sąsiaduje m.in. z Czerwionką-Leszczynami Rydułtowami, Żorami, w skład miasta wchodzi 27 dzielnic.

Rys historyczny

Rybnik był niegdyś osadą rybacką (stąd nazwa), powstałą w średniowieczu, chociaż tereny dzisiejszego miasta istniały już 8000 lat p.n.e. Średniowieczna wioska rybacka leżała na osi ważnego szlaku handlowego – Kraków-Racibórz. W XII wieku na terenie Rybnika powstał pierwszy kościół katolicki – katedra Wniebowzięcia NMP. W wyniku wojny polsko-czeskiej, osada rybacka przestała istnieć. Po I wojnie śląskiej, Rybnik przyłączono do Prus, uzyskał wówczas status wolnego miasta królewskiego. Po włączeniu miasta do Polski w 1922 r. rozpoczął się okres intensywnego rozwoju  – odbudowano zniszczony rynek, wybudowano nowe drogi, budynki użyteczności publicznej, skwery, place, szkoły. Po 1945 roku rozwój przemysłowy miasta nabrał tempa – koncentrowano się głównie na przemyśle węglowym (powstał wtedy Rybnicki Okręg Węglowy), choć jednocześnie w tym samym czasie zaczęła prężnie działać rybnicka oświata i kultura, sport i rekreacja.

Inwestycje miejskie

Współczesny Rybnik może się pochwalić jedną z najniższych stóp bezrobocia w województwie Śląskim oraz dziewiątym miejscem pod względem liczby mieszkańców w województwie. Największą liczbę mieszkańców miasta stanowią osoby w wieku produkcyjnym i młodzież, co oznacza, że w mieście nie brakuje miejsc pracy i placówek oświatowo-kulturalnych. Duża liczba mieszkańców to niezaprzeczalny fakt, że w Rybniku żyje się dobrze i szczęśliwie. Rybnik za aktywne działania na rzecz integracji europejskiej otrzymał również nagrody – Dyplom Europejski, Flagę Honorową i Tablicę Honorową Rady Europy.

Komunikacja

Przez Rybnik przechodzi autostrada A1 (Gdańsk – Gorczyczki), droga wojewódzka łącząca Rybnik z Bytomiem, droga wojewódzka łącząca Rybnik z Pszczyną. Ponieważ cały ruch tranzytowy przebiega w obrębie miasta, w godzinach szczytu Rybnik jest zakorkowany. W przyszłości planowana jest inwestycja w budowę nowych dróg.

Warto zobaczyć

Jak wspominaliśmy wyżej, najstarszym zabytkiem w mieście jest średniowieczna katedra Wniebowzięcia NMP z zachowanym gotyckim prezbiterium i barokowymi stopniami ołtarzowymi. Obiekt został odrestaurowany w 2012 roku. Z pewnością warto wybrać się na rynek, a jeśli już tam dotrzecie, zobaczyć neoklasycystyczny budynek nowego ratusza oraz klasycystyczny dawny ratusz z wieżą zegarową, obecnie siedziba Muzeum Miejskiego w Rybniku oraz Urzędu Stanu Cywilnego. Na Waszą uwagę z pewnością zasługuje dawna wieża ciśnień oraz kompleks szpitala dla Nerwowo i Psychicznie chorych, oba obiekty powstały pod koniec XIX wieku. Warto poświęcić czas na zwiedzenie zabytkowej kopalni Ignacy (dawniej kopalni Laura), obecnego Centrum Kultury Industrialnej w Rybniku. Latem turyści mogą powygrzewać się nad Zalewem Rybnickim.

Jeśli zachęciliśmy Państwa do  inwestycji w Rybniku, chcielibyśmy przedstawić nasze propozycje  lokali handlowo-usługowych i biur – więcej informacji przeczytają Państwo tutaj oraz tutaj.  Chętnych zapraszamy do kontaktu z Działem Nieruchomości.


Ruda Śląska – miasto patchworkowe

Ruda_Slaska_nieruchomosci_Opal

[Na fotografii jeden z familoków po robotniczych w Rudzie Śląskiej. Budynek czteropiętrowy, z czerwonej cegły z oknami z czerwonymi lub zielonymi ramami. Na dole pod zdjęciem jasnoszary prostokąt z ozdobnym, czarnym napisem: Ruda – miasto cynku i stali. Zdjęcie pochodzi z serwisu zdjęć komercyjnych Pixabay]

O Rudzie Śląskiej mówiło się już w średniowieczu, wówczas była to wieś o obszarze 1220 ha. O obecnym kształcie miasta zadecydowało przyłączenie do niego odrębnych tworów: Nowego Bytomia,  Orzegowa, Goduli, Hebzia, Bielszowic, Bykowiny, Wirka, Halemby, Kochłowic i najnowszej dzielnicy –Czarnego Lasu.  Centrum administracyjne (instytucje publiczne, urząd miasta) mieści się w dzielnicy Nowy Bytom, centrum handlowo-usługowe w dzielnicy Wirek.

Ruda Śląska znajduje się w centrum Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, graniczy z: Zabrzem, Bytomiem, Świętochłowicami, Chorzowem, Katowicami, Mikołowem, Paniówkami.

Przedsiębiorco – zainwestuj w Rudzie!

Ruda Śląska jest świetnie skomunikowana ze wszystkimi miastami Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, a dzięki drodze wojewódzkiej 925 z Rybnickim Okręgiem Węglowym. Ważny węzeł komunikacyjny – Lotnisko Katowice-Pyrzowice znajduje się w odległości ok. 30 km. Południowe dzielnice Rudy Śląskiej są skomunikowane z miastami ościennymi autostradą A4, a północne Drogową Trasą Średnicową.

Ze względu na swoje położenie oraz ciekawą historię (miasto patchworkowe), Ruda Śląska przyciąga inwestorów z kraju i zagranicy. Działania inwestycyjne małych i średnich przedsiębiorstw wspiera Rudzka Agencja Rozwoju Inwestor, Rudzki Inkubator Przedsiębiorczości, Cech Rzemiosł Przedsiębiorczości. Na terenie Rudy i Świętochłowic działa Śląski Park Przemysłowy, obejmujący tereny inwestycyjne, położone wzdłuż DTŚ.

Co warto zobaczyć w mieście stali i cynku?

Jak wskazuje nazwa miasta, Ruda Śląska pełniła rolę prężnego centrum przemysłowego na Śląsku. Do dziś na terenie miasta można zobaczyć piec hutniczy pozostały po dawnej Hucie Pokój czy Szyb Wanda przy Kopalni KWK Pokój. Jeśli mowa o kopalni, koniecznie wybierzcie się do zabytkowego osiedla robotniczego Kaufhaus, powstałe dla pracowników Huty Pokój. Kto z Was wie, dlaczego kamienice mają czerwone ramy okienne? Z pewnością  warto zwiedzić dawny pałac Karola Goduli (o nim później) w Szombierkach, obecnie obiekt zajmuje szkoła podstawowa i przedszkole. Ciekawym obiektem jest również Wodna Wieża w dzielnicy Nowy Bytom – modernistyczna konstrukcja z ceglaną elewacją. Obiekt do dziś stoi nieużywany, być może ktoś z Państwa ma pomysł jak przywrócić go do życia? Imponujące wrażenie robią kościoły – św. Pawła, św. Trójcy, Sanktuarium św. Józefa, kościół św. Barbary czy kościół św. Wawrzyńca.

Jednym z bardziej współczesnych miejsc, w jakie warto się udać będąc w Rudzie Śląskiej, to Muzeum PRL-u. Tam zatrzymał się czas — oprócz imponującej wystawy można udać się do kina Uciecha i obejrzeć film z tamtych lat. Jeśli poczujecie ochotę na coś słodkiego,  skorzystajcie z najlepszej lodziarni w mieście — Lodziarni Wieczorek. Nic nie przebije smaku domowych lodów. Spragnionym adrenaliny polecamy zjeżdżalnie w rudzkim aquaparku – Aquadrom.

 

Karol Godula – szaleniec czy geniusz?

O Rudzie Śląskiej nie można mówić, nie przybliżając postaci Karola Goduli, która wrosła w historię miasta, stając się jedną z najbardziej inspirujących legend. Karol Godula (Diabeł z Rudy, Król Cynku i Stali) był śląskim przedsiębiorcą na przełomie XVIII i XIX wieku. Radził sobie tak dobrze, że szybko dorobił się niebagatelnej sumy pieniędzy i pałacu w Szombierkach. Ludzie zarzucali mu konszachty z samym diabłem, biorąc pod uwagę jak szybko udało mu się rozwinąć hutę cynku i stali. Jego ekscentryczny sposób bycia i nieurodziwa aparycja również były powodami do plotek. Godula nigdy się nie ożenił, a cały swój majątek zapisał młodziutkiej Joasi, która jako jedyna zamiast się z niego wyśmiewać, zebrała mu bukiet polnych kwiatów. Postać Karola Goduli do dziś inspiruje pisarzy, artystów, scenografów.  Poniżej przykład realizacji jednej z wersji legendy o Karolu Goduli – Golem Godula – w wykonaniu  aktorów Teatru HoM:

Mamy nadzieję, że udało nam się zachęcić Państwa do inwestycji w Rudzie Śląskiej. Chcielibyśmy przedstawić Państwu kilka propozycji do rozważenia:

Jeśli szukają Państwo terenów pod inwestycje, magazynów, placów składowych

Jeśli szukają Państwo biur do wynajęcia

Jeśli szukają Państwo noclegu grupowego dla Pracowników

Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z Działem Nieruchomości