Mieszkanie na swoim czy wynajem, co się bardziej opłaca?

kupic_czy_wynajac

[Na zdjęciu dwie kobiety – brunetka i blondynka, czytające swoje telefony komórkowe. Pod spodem zdjęcie białego stolika z czarnym budzikiem i białą doniczką z kaktusem, na tle białej ściany, przypominającej deski. Po lewej stronie zdjęcia znajduje się fragment białej pościeli. Na obu zdjęciach czarne, przezroczyste koło. Na pierwszym zdjęciu biały napis w kole: Wynajem, na drugim zdjęciu biały napis w kole: Kupno. Grafika utworzona w aplikacji Canva]

Lepiej kupić czy wynająć to pytanie spędza sen z powiek niejednemu, młodemu człowiekowi, który zdecydował się osiąść na dłużej w mieście, w którym udało mu się dostać pracę. Wbrew pozorom, o tym czy taniej jest kupić, czy wynająć, wcale nie jest łatwo zdecydować. Zdania na ten temat są bardzo podzielone.

Długoterminowy wynajem – dobra opcja dla studentów

Do tej pory długoterminowy wynajem cieszył się szczególną popularnością wśród studentów. Pięć lat studiów oznacza bardzo często  pięć lat poza domem, warto więc rozejrzeć się za jakąś przystępną ofertą. Dobrze by było, gdyby właściciel wynajmowanego mieszkania nie wpadał z niezapowiedzianymi wizytami, a cena była na tyle korzystna, by móc żyć na wystarczająco dobrym poziomie.  Jeśli uda się znaleźć mieszkanie, które spełnia wszystkie warunki idealnego lokum, zazwyczaj korzysta się  z niego tak długo, jak to możliwe.

Studia i po studiach, czyli pracujący też gdzieś mieszkać muszą

Pierwszą pracę zazwyczaj rozpoczyna się w trakcie studiów lub kilka miesięcy po ich zakończeniu. Pracującym nie do końca odpowiada studencki tryb  życia, zależy im na spokojnych współlokatorach. Tymczasem, największą grupę wynajmujących stanowią studenci.  To właśnie w tym momencie, część z Was po raz pierwszy zada sobie pytanie — kupić, wynająć?

Rata na kredyt czy na rachunki?

Często słyszy się, że miesięczne pokrycie kosztów utrzymania w wynajmowanym mieszkaniu jest mniej więcej zbliżone do jednorazowej raty kredytu hipotecznego. Czynsze wynajmowanych mieszkań rosną z roku na rok, chociaż zdarza się, że właściciel przez dłuższy okres wynajmu nie podnosi ceny. Ze spłatą kredytu hipotecznego bywa różnie, toteż rata może się zmieniać w zależności od sytuacji rynkowej. Na szczęście, w większości przypadków udaje się zachować zbliżoną wartość ratalną do końca spłat.

Niezależność kontra kompromis

W wynajmowanym mieszkaniu rzadko można pozwolić sobie na pełną niezależność, a każdą zmianę w wystroju (wymianę zużytych mebli, przemalowanie ścian, remont łazienki)  trzeba uzgodnić z właścicielem mieszkania i/lub współlokatorami. Bywa tak, że wynajmujący wprowadzają się do zupełnie pustego mieszkania, które trzeba doposażyć z własnej kieszeni. Niektórzy wynajmujący uwielbiają robić swoim najemcom niezapowiedziane wizyty. Co się z tym wiąże? Oczywiście, brak niezależności.  Zawsze trzeba być przygotowanym na nieplanowaną wizytę, regularnie uzupełniać braki w herbacie i kawie, pamiętać o utrzymaniu porządku.

Współlokatorzy z piekła rodem

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację – znalazło się idealne mieszkanie, w dobrej cenie i świetnej lokalizacji. Warunki mieszkaniowe bardzo dobre, pokój na własność, w dwóch pozostałych mieszkają współlokatorzy, którzy opisywali się w ogłoszeniu jako spokojni ludzie bez nałogów. Pierwszym, co rzuca się w oczy po wejściu do mieszkania jest popielniczka na parapecie w kuchni.  Można pomyśleć, że to jeszcze o niczym nie świadczy. Współmieszkańcy witają Was serdecznie, zamiast chleba i soli stawiają powitalną pizzę.  Początkowo wydaje się, że lepszych lokatorów ze świecą szukać. Po miesiącu sytuacja zaczyna się diametralnie zmieniać – współlokatorka pali w kuchni przy otwartym oknie, nie sprząta, nie zmywa naczyń, zostawia ubrania na podłodze we wspólnej łazience. Do współlokatora przychodzi dziewczyna, można powiedzieć, że z Wami mieszka, ale nie dokłada się do rachunków. Ostatecznie okazuje się, że tylko Wam zależy na korzystnych układach z sąsiadami, nie imprezujecie co piątek do drugiej nad ranem, wynosicie śmieci i pamiętacie kiedy przypada Wasza kolej mycia łazienki.  Po pół roku macie serdecznie dość, rozglądacie się za nowym lokum, koniecznie bez innych lokatorów.  W tej sytuacji zaczynacie się zastanawiać, co się bardziej opłaca – kupno czy wynajem?

Wynajem dobrą opcją na początek

Wynajem jest całkiem dobrą opcją mieszkaniową na studiach lub niedługo po ich ukończeniu. Zazwyczaj niedługo po studiach czeka na Was pierwsza praca, pierwsze poważne znajomości, pierwsze „dorosłe” oszczędności. Tym, którzy nie wiążą się z miejscem zamieszkania na dłużej, polecamy wynajem. Jest na tyle niezobowiązujący, że wystarczy uzgodnić warunki najmu z właścicielem mieszkania i można się wyprowadzić w odpowiednim dla siebie momencie.  Dla tych, którzy chcą zostać na dłużej w mieście, w którym pracują, planują założyć rodzinę, mają tam przyjaciół – lepszą inwestycją będzie kredyt hipoteczny i kupno własnego mieszkania.

Nasza propozycja:

Jeśli aktualnie przebywacie na Śląsku i przeglądacie oferty kupna mieszkań mamy dla Was świetną propozycję – luksusowe mieszkanie w zielonej okolicy, na zamkniętym osiedlu, z tarasem lub ogrodem.  Więcej informacji  o dostępnych metrażach na stronie Parku Bażantów.

Zainteresowanych prosimy o kontakt z Działem Nieruchomości pod numerem telefonu 888 888 188.

 

Reklamy


Nowy kierunek rozwoju inwestycji deweloperskich – prywatne domy studenckie

[Na zdjęciu widać dwa pojedyncze łóżka złączone ze sobą, stojące po lewej stronie. Na każdym łóżku lezy komplet kolorowej pościeli, na łóżku po prawej widać zielono-żółte, rysunkowe słuchawki nauszne. Za łóżkami, na pomalowanej na pomarańczowo ścianie znajduje się świecąca lampka, nad którą widać rysunkowe, żółte gwiazdki. Po prawej stronie od łóżek znajduje się niebieska szafa, zasłaniająca otwartą na pokój łazienkę. Po prawej stronie znajduje się łóżko piętrowe i drzwi do pokoju. Sufit zrobiony jest z jasnych, drewnianych desek, na podłodze szara wykładzina dywanowa. Grafika utworzona za pomocą aplikacji Canva]

Jeszcze kilka lat temu o miejsce w akademiku nie było trudno. Dziś aby dostać się do grona wybranych, trzeba wykazać odpowiednie dochody i motywację, a i tak nie jest powiedziane, że się uda.  Studenci wieczorowi i zaoczni rzadko mają szansę wynająć pokój w akademiku, a wielu studentów dziennych zmuszona jest dojeżdżać na uczelnię z miejsca zamieszkania lub wynajmować mieszkania, często na niekorzystnych warunkach.

Akademik czy mieszkanie, co się bardziej opłaca?

Zarówno w akademiku, jak i w mieszkaniu trzeba się liczyć z losowym przydziałem współlokatorów. Jeśli ktoś należy do szczęśliwców może sobie pozwolić na własny pokój  – w akademiku cena miesięcznego wynajmu „jedynki” potrafi wynieść nawet 1500 zł.  Ci, którzy mają mniej szczęścia, muszą dzielić pokój z innymi. Ceny pokoi 2,3,4-osobowych mieszczą się w przedziale 450-800 zł. Jeśli komuś nie zależy na ciszy oraz kuchni i łazience na wyłączność, akademik jest dobrym rozwiązaniem. Większość uczelnianych domów studenckich przeprowadza renowacje i remonty, by podwyższyć standard, co niestety wiąże się z podniesieniem opłat za wynajem pokoi. Z drugiej strony, właściciele mieszkań z roku na rok również zwiększają ceny najmu. Obecnie opłaty za pokój w akademiku i mieszkaniu są do siebie zbliżone.

Przepisy i przywileje, czyli komu przysługuje miejsce w akademiku

W związku ze wzrostem liczby studentów (zwłaszcza studentów z zagranicy, przebywających w Polsce w ramach wymiany studenckiej) wzrosło również zapotrzebowanie na domy studenckie. Pojawiła się nisza na rynku nieruchomości. Przewiduje się, że do 2020 roku w Polsce może studiować ok. 1,49 mln młodych ludzi, co wiąże się z problemem zakwaterowania. Do tej pory akademiki w pierwszej kolejności przysługiwały  studentom z biednych rodzin, studentom z wymiany zagranicznej, osobom z niepełnosprawnościami. Pozostali musieli czekać aż zwolnią się miejsca.

Zwiększony popyt rodzi podaż, czyli warto wstrzelić się w niszę rynkową

Zapotrzebowanie na nowe domy studenckie rośnie z roku na rok. Uczelniane akademiki podwyższają standardy, co wiąże się z ograniczeniem liczby dostępnych pokoi na czas remontu. Od dwóch lat w różnych miejscach kraju powstają prywatne domy studenckie  – często są to po prostu  mieszkania w kamienicy, wydzierżawione na potrzeby najmu studentom. Prywatne akademiki z założenia mają wyższy standard niż państwowe – jedno, dwuosobowe pokoje z łazienkami i kuchnią na wyłączność. Oprócz dobrych warunków mieszkaniowych, wprowadza się ulepszenia takie jak: miejsca parkingowe, siłownia, pralnia, ogólnodostępna sieć WiFi.

O tym, czy warto zainwestować w prywatny akademik z pewnością zadecydują nadchodzące lata. Jeśli jednak prognozy okażą się słuszne, będzie można liczyć na długoterminowy wynajem, a tym samym na zwrot kosztów inwestycyjnych.

 

 

 


 Stary Dworzec – Nowa Energia w samym sercu miasta

Od 2016 roku spółka OPAL Maksimum we współpracy z konserwatorem zabytków odnawia Stary Dworzec w Katowicach.  Do tej pory udało się oczyścić elewacje, wymienić okna, przeprowadzić remont dachu. Trwają prace nad odnowieniem elewacji budynków oraz wymianą stolarki okiennej i drzwiowej.  Dzisiaj mamy przyjemność zaprezentować Państwu wizualizacje naszego projektu po zakończeniu prac rewitalizacyjnych oraz remontowo-budowlanych:

OPAL Maksimum – dobry i pewny wybór

Spółka OPAL Maksimum działa na Śląsku od 27 lat. Jest liderem śląskiej branży nieruchomości, partnerem biznesowym dla ponad 300 firm. W swojej działalności skupia się na projektach inwestycyjnych, projektach deweloperskich oraz rewitalizacji obiektów zabytkowych i poprzemysłowych. Działania rewitalizacyjne są zgodne z polityką rozwoju województwa –  wpływają nie tylko na poprawę wizerunku regionu, ale także na lepszą jakość życia mieszkańców dzięki nowym miejscom pracy. Przy rewitalizacji obiektów zabytkowych wszystkie prace rewitalizacyjne nadzoruje konserwator zabytków. Rewitalizacja Starego Dworca to inwestycja w miasto. Chcemy stworzyć wyjątkową przestrzeń, która stanie się wizytówką Katowic.

Stary Dworzec – Maksimum dla Śląska

O atrakcyjności kompleksu Starego Dworca przesądza jego lokalizacja – ścisłe centrum, blisko najważniejszych węzłów komunikacyjnych miasta  m.in. rynku, Dworca PKP, dworca autobusowego, ulicy Mariackiej. W odnowionym obiekcie całkowita dostępna przestrzeń użytkowa wynosi 7041 m2, co pozwala dostosować ją do  zapotrzebowania najemców z różnych branż: gastronomicznej, usługowo-handlowej, administracyjno-biurowej, rozrywkowej, kulturalnej czy mieszkalnej.  Jeśli są Państwo zainteresowani wynajmem powierzchni w Starym Dworcu, prosimy o kontakt z Działem Nieruchomości pod numerem 888 888 188.

Stary Dworzec – Zmieniamy Śląsk

Jak pisaliśmy wyżej, rewitalizacja obiektów zabytkowych i poprzemysłowych wpisuje się w działania strategii rozwoju województwa. To właśnie dzięki takim działaniom możliwe jest tworzenie nowych miejsc pracy, co za tym idzie, poprawa komfortu życia mieszkańców. Chcemy podkreślić, że Stary Dworzec to nie tylko szansa rozwoju biznesowego dla mieszkańców miasta i okolic, ale również (a może przede wszystkim) miejsce,  w którym można napić się dobrej kawy w oczekiwaniu na pociąg czy pójść z przyjaciółmi w piątkowy wieczór. Mamy nadzieję, że Stary Dworzec stanie się szczególnym miejscem na mapie Katowic, do którego będziecie wracać z przyjemnością.

 

 


Rybnik – miasto z ikrą

Widok_miasta_Rybnika_z_lotu_ptaka

[Na zdjęciu widok Rybnika z lotu ptaka. Na środku fotografii czarne, duże, przezroczyste koło z białym napisem: Rybnik. Zdjęcie pochodzi z Wikipedii]

W dzisiejszym wpisie w cyklu Kolorowy Śląsk chcemy pokazać Państwu miasto, które ma najbardziej barwne i bogate „wyspy zieleni” w przestrzeni komunikacji miejskiej – Rybnik.
Rybnik jest centralną aglomeracją Rybnickiego Okręgu Węglowego. Położony na Wyżynie Śląskiej, sąsiaduje m.in. z Czerwionką-Leszczynami Rydułtowami, Żorami, w skład miasta wchodzi 27 dzielnic.

Rys historyczny

Rybnik był niegdyś osadą rybacką (stąd nazwa), powstałą w średniowieczu, chociaż tereny dzisiejszego miasta istniały już 8000 lat p.n.e. Średniowieczna wioska rybacka leżała na osi ważnego szlaku handlowego – Kraków-Racibórz. W XII wieku na terenie Rybnika powstał pierwszy kościół katolicki – katedra Wniebowzięcia NMP. W wyniku wojny polsko-czeskiej, osada rybacka przestała istnieć. Po I wojnie śląskiej, Rybnik przyłączono do Prus, uzyskał wówczas status wolnego miasta królewskiego. Po włączeniu miasta do Polski w 1922 r. rozpoczął się okres intensywnego rozwoju  – odbudowano zniszczony rynek, wybudowano nowe drogi, budynki użyteczności publicznej, skwery, place, szkoły. Po 1945 roku rozwój przemysłowy miasta nabrał tempa – koncentrowano się głównie na przemyśle węglowym (powstał wtedy Rybnicki Okręg Węglowy), choć jednocześnie w tym samym czasie zaczęła prężnie działać rybnicka oświata i kultura, sport i rekreacja.

Inwestycje miejskie

Współczesny Rybnik może się pochwalić jedną z najniższych stóp bezrobocia w województwie Śląskim oraz dziewiątym miejscem pod względem liczby mieszkańców w województwie. Największą liczbę mieszkańców miasta stanowią osoby w wieku produkcyjnym i młodzież, co oznacza, że w mieście nie brakuje miejsc pracy i placówek oświatowo-kulturalnych. Duża liczba mieszkańców to niezaprzeczalny fakt, że w Rybniku żyje się dobrze i szczęśliwie. Rybnik za aktywne działania na rzecz integracji europejskiej otrzymał również nagrody – Dyplom Europejski, Flagę Honorową i Tablicę Honorową Rady Europy.

Komunikacja

Przez Rybnik przechodzi autostrada A1 (Gdańsk – Gorczyczki), droga wojewódzka łącząca Rybnik z Bytomiem, droga wojewódzka łącząca Rybnik z Pszczyną. Ponieważ cały ruch tranzytowy przebiega w obrębie miasta, w godzinach szczytu Rybnik jest zakorkowany. W przyszłości planowana jest inwestycja w budowę nowych dróg.

Warto zobaczyć

Jak wspominaliśmy wyżej, najstarszym zabytkiem w mieście jest średniowieczna katedra Wniebowzięcia NMP z zachowanym gotyckim prezbiterium i barokowymi stopniami ołtarzowymi. Obiekt został odrestaurowany w 2012 roku. Z pewnością warto wybrać się na rynek, a jeśli już tam dotrzecie, zobaczyć neoklasycystyczny budynek nowego ratusza oraz klasycystyczny dawny ratusz z wieżą zegarową, obecnie siedziba Muzeum Miejskiego w Rybniku oraz Urzędu Stanu Cywilnego. Na Waszą uwagę z pewnością zasługuje dawna wieża ciśnień oraz kompleks szpitala dla Nerwowo i Psychicznie chorych, oba obiekty powstały pod koniec XIX wieku. Warto poświęcić czas na zwiedzenie zabytkowej kopalni Ignacy (dawniej kopalni Laura), obecnego Centrum Kultury Industrialnej w Rybniku. Latem turyści mogą powygrzewać się nad Zalewem Rybnickim.

Jeśli zachęciliśmy Państwa do  inwestycji w Rybniku, chcielibyśmy przedstawić nasze propozycje  lokali handlowo-usługowych i biur – więcej informacji przeczytają Państwo tutaj oraz tutaj.  Chętnych zapraszamy do kontaktu z Działem Nieruchomości.


Ruda Śląska – miasto patchworkowe

Ruda_Slaska_nieruchomosci_Opal

[Na fotografii jeden z familoków po robotniczych w Rudzie Śląskiej. Budynek czteropiętrowy, z czerwonej cegły z oknami z czerwonymi lub zielonymi ramami. Na dole pod zdjęciem jasnoszary prostokąt z ozdobnym, czarnym napisem: Ruda – miasto cynku i stali. Zdjęcie pochodzi z serwisu zdjęć komercyjnych Pixabay]

O Rudzie Śląskiej mówiło się już w średniowieczu, wówczas była to wieś o obszarze 1220 ha. O obecnym kształcie miasta zadecydowało przyłączenie do niego odrębnych tworów: Nowego Bytomia,  Orzegowa, Goduli, Hebzia, Bielszowic, Bykowiny, Wirka, Halemby, Kochłowic i najnowszej dzielnicy –Czarnego Lasu.  Centrum administracyjne (instytucje publiczne, urząd miasta) mieści się w dzielnicy Nowy Bytom, centrum handlowo-usługowe w dzielnicy Wirek.

Ruda Śląska znajduje się w centrum Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, graniczy z: Zabrzem, Bytomiem, Świętochłowicami, Chorzowem, Katowicami, Mikołowem, Paniówkami.

Przedsiębiorco – zainwestuj w Rudzie!

Ruda Śląska jest świetnie skomunikowana ze wszystkimi miastami Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, a dzięki drodze wojewódzkiej 925 z Rybnickim Okręgiem Węglowym. Ważny węzeł komunikacyjny – Lotnisko Katowice-Pyrzowice znajduje się w odległości ok. 30 km. Południowe dzielnice Rudy Śląskiej są skomunikowane z miastami ościennymi autostradą A4, a północne Drogową Trasą Średnicową.

Ze względu na swoje położenie oraz ciekawą historię (miasto patchworkowe), Ruda Śląska przyciąga inwestorów z kraju i zagranicy. Działania inwestycyjne małych i średnich przedsiębiorstw wspiera Rudzka Agencja Rozwoju Inwestor, Rudzki Inkubator Przedsiębiorczości, Cech Rzemiosł Przedsiębiorczości. Na terenie Rudy i Świętochłowic działa Śląski Park Przemysłowy, obejmujący tereny inwestycyjne, położone wzdłuż DTŚ.

Co warto zobaczyć w mieście stali i cynku?

Jak wskazuje nazwa miasta, Ruda Śląska pełniła rolę prężnego centrum przemysłowego na Śląsku. Do dziś na terenie miasta można zobaczyć piec hutniczy pozostały po dawnej Hucie Pokój czy Szyb Wanda przy Kopalni KWK Pokój. Jeśli mowa o kopalni, koniecznie wybierzcie się do zabytkowego osiedla robotniczego Kaufhaus, powstałe dla pracowników Huty Pokój. Kto z Was wie, dlaczego kamienice mają czerwone ramy okienne? Z pewnością  warto zwiedzić dawny pałac Karola Goduli (o nim później) w Szombierkach, obecnie obiekt zajmuje szkoła podstawowa i przedszkole. Ciekawym obiektem jest również Wodna Wieża w dzielnicy Nowy Bytom – modernistyczna konstrukcja z ceglaną elewacją. Obiekt do dziś stoi nieużywany, być może ktoś z Państwa ma pomysł jak przywrócić go do życia? Imponujące wrażenie robią kościoły – św. Pawła, św. Trójcy, Sanktuarium św. Józefa, kościół św. Barbary czy kościół św. Wawrzyńca.

Jednym z bardziej współczesnych miejsc, w jakie warto się udać będąc w Rudzie Śląskiej, to Muzeum PRL-u. Tam zatrzymał się czas — oprócz imponującej wystawy można udać się do kina Uciecha i obejrzeć film z tamtych lat. Jeśli poczujecie ochotę na coś słodkiego,  skorzystajcie z najlepszej lodziarni w mieście — Lodziarni Wieczorek. Nic nie przebije smaku domowych lodów. Spragnionym adrenaliny polecamy zjeżdżalnie w rudzkim aquaparku – Aquadrom.

 

Karol Godula – szaleniec czy geniusz?

O Rudzie Śląskiej nie można mówić, nie przybliżając postaci Karola Goduli, która wrosła w historię miasta, stając się jedną z najbardziej inspirujących legend. Karol Godula (Diabeł z Rudy, Król Cynku i Stali) był śląskim przedsiębiorcą na przełomie XVIII i XIX wieku. Radził sobie tak dobrze, że szybko dorobił się niebagatelnej sumy pieniędzy i pałacu w Szombierkach. Ludzie zarzucali mu konszachty z samym diabłem, biorąc pod uwagę jak szybko udało mu się rozwinąć hutę cynku i stali. Jego ekscentryczny sposób bycia i nieurodziwa aparycja również były powodami do plotek. Godula nigdy się nie ożenił, a cały swój majątek zapisał młodziutkiej Joasi, która jako jedyna zamiast się z niego wyśmiewać, zebrała mu bukiet polnych kwiatów. Postać Karola Goduli do dziś inspiruje pisarzy, artystów, scenografów.  Poniżej przykład realizacji jednej z wersji legendy o Karolu Goduli – Golem Godula – w wykonaniu  aktorów Teatru HoM:

Mamy nadzieję, że udało nam się zachęcić Państwa do inwestycji w Rudzie Śląskiej. Chcielibyśmy przedstawić Państwu kilka propozycji do rozważenia:

Jeśli szukają Państwo terenów pod inwestycje, magazynów, placów składowych

Jeśli szukają Państwo biur do wynajęcia

Jeśli szukają Państwo noclegu grupowego dla Pracowników

Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z Działem Nieruchomości


Gliwice – miasto wielu kultur

O Gliwicach z lotu ptaka pisaliśmy jakiś czas temu, dziś chcielibyśmy pokazać Państwu inną stronę Gliwic

zespół_szkolno_przedszkolny_nr_8_Gliwice

[Na zdjęciu znajduje się zespół szkolno-przedszkolny nr 8 w Gliwicach, ujęcie z boku. Zdjęcie pochodzi z serwisu zdjęć komercyjnych Pixabay]

Miasto Gliwice powstało już w średniowieczu, zostało założone przez księcia Władysława Opolskiego.  Po pierwszym rozbiorze Polski, miasto znalazło się pod zaborem pruskim.  W 1804 roku zbudowano Kanał Kłodnicki, który łączył Gliwice z Bałtykiem – mimo że obecnie kanał całkowicie zasypano, o jego historii przypomina pomnik Neptuna na gliwickim Rynku.  Na krótko przed wybuchem II wojny światowej zbudowano Radiostację Gliwice – najwyższą drewnianą konstrukcję na świecie (111 m wysokości). Po zakończeniu wojny w Gliwicach miasto przyłączono do Polski – powstała wówczas Politechnika Śląska, do której zjeżdżali się studenci z Kresów Wschodnich.  Od tego momentu Gliwice stały się miastem studenckim.

Dlaczego warto zainwestować w Gliwicach?

Gliwice to miasto ciekawe architektonicznie. W samym centrum obok siebie stoją wieżowce z wielkiej płyty, malownicze XIX-wieczne kamienice, niewielkie domki. Ten architektoniczny eklektyzm może wydawać się przesadzony, ale może być niezwykle atrakcyjny dla inwestorów –przekrój tradycji i nowoczesności.

Politechnika Śląska już od dziesięcioleci przyciąga studentów z całej Polski. Warto zainwestować w firmy, które pozwolą na utworzenie nowych miejsc pracy dla absolwentów, co korzystnie wpłynie na rozwój społeczny i ekonomiczny miasta.

Gliwice to miasto świetnie skomunikowane z sąsiednimi miejscowościami: Zabrzem, Rudą Śląską, Katowicami, Mikołowem, Tychami.  Na terenie Gliwic biegną dwie autostrady – A1 w kierunku Gdańska i Gorczycek oraz A4 w kierunku Zgorzelca i Przemyśla.  Na terenie Gliwic znajdują się cztery węzły autostradowe.

 

Najważniejsze zabytki

Jednym z najbardziej okazałych zabytków Gliwic jest zrekonstruowany, średniowieczny Rynek wraz z kościołem Wszystkich Świętych, w którym zachowały się gotyckie polichromie. Z pewnością warto odwiedzić obecną siedzibę Urzędu Miasta (dawny hotel Haus Oberschlesien) oraz dawny Dom Tekstylny Weichmanna, obecnie siedzibę banku. Jednym z najważniejszych zabytkowych obiektów w mieście jest Radiostacja Gliwice – najwyższa drewniana konstrukcja na świecie. Dla tych, którzy lubią średniowieczne zamki wartym obejrzenia będzie Zamek Piastów, Stary Spichlerz czy ruiny Teatru Victoria.

Koneserzy sztuki powinni koniecznie odwiedzić jedną z najciekawszych na Śląsku galerię – Czytelnię Sztuki. Spragnionym odpoczynku polecamy wizytę w Palmiarni.

Po ekscytujących doznaniach warto zatrzymać się na obiad w Barze Sałatkowym U Króla Stasia na Placu Rzeźniczym, w którym sałatki i potrawy obiadowe serwują uczniowie klas gastronomicznych. Pomysł prowadzenia baru narodził się po wizycie w Belgii, gdzie uczniowie tamtejszych szkół prowadzili hotele czy restauracje.

Mamy nadzieję, że udało nam się zainteresować Państwa tym nieszablonowym miastem, położonym na Górnym Śląsku. Wszystkich zainteresowanych rozwojem własnego biznesu, wynajmem powierzchni biurowych lub zakupem terenów inwestycyjnych w Gliwicach zapraszamy do kontaktu z Działem Nieruchomości.


Tychy – zielone serce Śląska

Tychy – koniec Miasta-Sypialni

O Tychach bardzo często słyszy się, że są miejscem, w którym nic się nie dzieje.  Nie jest to zupełnie zgodne z prawdą, ale o tym więcej w kolejnych akapitach.  Tychy uzyskały prawa miejskie w 1951 roku, wtedy też architekci – Kazimierz i Halina Wejchert –zaczęli je rozbudowywać o kolejne osiedla.  Ze względu na nowopowstające  mieszkania dla pracowników pobliskiego FIATA czy górników dojeżdżających do pracy w kopalniach, Tychy nazwano miastem-sypialnią. Mimo zmian, jakie zaszły w mieście na przestrzeni lat, stereotyp miasta-sypialni funkcjonuje do dzisiaj.

Tychy_panorama_bloki_Hotel_Tychy_OPAL

[Na zdjęciu znajduje się panorama miasta Tychy (osiedle M, N) oraz Hotel Tychy. Zdjęcie pochodzi z serwisu zdjęć komercyjnych Pixabay]

Tychy Dobre Miejsce dla inwestorów

Rozwój Podstrefy Tyskiej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej znacznie wpłynął na ekonomiczny i biznesowy rozwój miasta.  Powstało tam wiele firm usługowo-budowlanych,  w niedalekiej przyszłości otworzy się Galeria Handlowa Gemini Park Tychy.  Takie inwestycje pozwalają stworzyć miejsca pracy dla mieszkańców miasta i okolic, tym samym gwarantują dynamiczny rozwój gospodarczy miasta.  Jeśli szukacie Państwo lokalu handlowo-usługowego i macie fajny pomysł na własny biznes, mamy dla Was atrakcyjną propozycję w dobrej cenie – lokal po byłym sklepie sportowym Himal Sport, mieszczący się w ścisłym centrum miasta.

Tychy Dobre Miejsce na Relaks

W ostatnich latach w Tychach zainwestowano w budowę terenów rekreacyjnych wokół sztucznego jeziora – Paprocan. Okazało się, że była to świetna inwestycja, za którą architekci otrzymali wiele nagród. Nowoczesny design i architektura Tyskiej Promenady znalazły uznanie nie tylko wśród mieszkańców miasta.

Niebawem otworzy się w Tychach pierwszy aquapark Park Wodny Tychy, usytuowany pod lasem.  Miasto może się również pochwalić dziewiątym miejscem w rankingu powierzchni parków spacerowo-wypoczynkowych w kraju.

Tychy Dobre Miejsce dla Kultury

Oprócz prężnie działającego Tyskiego Muzeum Piwowarstwa, Muzeum Miejskiego czy Miejskiego Centrum Kultury w Tychach zaczęły się zrzeszać grupy społeczne, organizujące wydarzenia i koncerty, z myślą o mieszkańcach miasta. W ciągu ostatnich lat, w Tychach regularnie odbywają się targi ekologiczne czy jarmarki staroci, organizowane przez Stowarzyszeniu Tyska Inicjatywa.  Na dzikiej plaży w Paprocanach  co roku ma miejsce Festiwal Zderzenia Gatunków, a we wrześniu Rock na Plaży – inicjatywa podjęta przez Miejskie Centrum Kultury  w miejsce dawnego festiwalu poświęconego pamięci Ryśka Riedla.  Co dwa lata odbywa się Śląska Jesień Gitarowa, prestiżowy, międzynarodowy konkurs dla młodych gitarzystów. Konkursowiczów i jurorów festiwalu gości Hotel Tychy, najbardziej znany (i lubiany) hotel w mieście.

 

Tychy Dobre Miejsce na Odpoczynek

Wbrew skojarzeniom z miastem-sypialnią, Tychy mają całkiem sporo atrakcji, które przyciągają nie tylko mieszkańców. Jak każdy z nas wie – po intensywnym zwiedzaniu potrzebny jest solidny odpoczynek.  Jak wspomnieliśmy w poprzednim akapicie, Hotel Tychy – pierwszy hotel w mieście – od lat przyjmuje gości z kraju i zagranicy. O tym, co oferuje Hotel Tychy, mogą Państwo poczytać tutaj.  Choć Hotel Tychy gwarantuje Państwu wygodne łóżko i spokojny sen, szukając aktywnego warto wybrać się nad wodę do Paprocan lub do Promnic, korzystając  z trasy rowerowej dookoła jeziora.  Opcją dla leniwych jest zwiedzanie Tyskiego Muzeum Piwowarstwa z degustacją niepasteryzowanego piwa.

Mamy nadzieję, że chociaż trochę przybliżyliśmy Wam obraz najbardziej zielonego miasta na Śląsku i zachęciliśmy do odwiedzin.